Fotografia Ślubna

Uwielbiam te miłosne historie. O setkach kilometrów które ktoś przejechał żeby pocałować swoją dziewczynę na dobranoc, awanturach o niezakręconą tubkę pasty do zębów, o miłościach z rozsądku, z szaleństwa, z zaskoczenia. Bo każda para jest inna. Każda mówi własnym językiem opowiadając własną, niepowtarzalną historię. Złożoną z drobnych gestów, słów i znaków. Ze spojrzeń które tylko dla nich są zrozumiałe a które można uchwycić tylko na zdjęciach. Moim zadaniem jest zachować czujność. To nie może się znudzić, to jak poznawanie świata wciąż od nowa. Chcę fotografować zakochanych…Pstrykam więc ślubnie, rodzinnie, komercyjnie i niekomercyjnie, w kolorze i w czarno-bieli. Zawsze z miłością.

Kraków.. z roku na rok dawna stolica Polski przyciąga mnie coraz mocniej. Wąskie ulice wypełnione historią, piękne kamienice i mnóstwo fantastycznych restauracji, powoduje, że kierunek ten wybieram coraz częściej na miejsce swojej pracy. Tym bardziej się ucieszyłem, gdy Małgosia i Adam do mnie zadzwonili. Chcieli mnie zaprosić na swój czerwcowy ślub w roli fotografa. Jak mogłem się nie zgodzić! Już przy pierwszym spotkaniu ich polubiłem. Adam zawsze uśmiechnięty, wesoły i bardzo rzeczowy przytulał Gosię przez całe spotkanie. Ustaliliśmy najważniejsze szczegóły i już wszystko było jasne.

Emocje, emocje, emocje! To jest to czego szukam w zdjęciach. Te małe i te duże, występujące między dwójką zakochanych ludzi, dają mi siłę do robienia zdjęć. Bez pracy dla szczęśliwych ludzi nie mógłbym robić tego co robię. Z Dianą i Maciejem umówiliśmy się w samym centrum Warszawy. Między Alejami Ujazdowskimi a Emilii Plater udało mi się chyba uchwycić wszystko co jest między nimi. Te kilka przecznic było naszym teatrem, ulice stały się sceną. Warszawa na chwilę zamieniła się w odległą Veronę, a ja zostałem cichym świadkiem tych kilku wyjątkowych momentów. 

Rajskie widoki, słońce, błękitne niebo, a na pierwszym planie szczęśliwi nowożeńcy. Morze Śródziemne jest bardzo przewidywalne, z łatwością można zaplanować tam idealny dzień na sesję zdjęciową. Nasza ekipa niczego się nie boi, jesteśmy otwarci na propozycje nowożeńców.  Każdy nowy pomysł to dla nas ekscytująca przygoda, nawet jeżeli mamy polecieć na południe Europy!

 

Najlepszą rzeczą w byciu fotografem, poza pracą z fantastycznymi ludźmi i możliwością podglądania przez jeden dzień ich życia, jest podróż. Podróż czasem krótka na Jurę Krakowsko-Częstochowską, a czasem dużo dłuższa. Tym razem dzięki Asi i Andrzejowi trafiłem na kilka dni do Wenecji. Ach Wenecja, moje małe marzenie, a tutaj miałem zabukowany hotel na 4 dni przy najwspanialszej kawiarni na całej wyspie. Codziennie rano boskie espresso za 1 euro i małe wytrawne ciasteczko za kolejne 1 euro. Potem szybki wypad na typowo włoskie śniadanie z szynką i kieliszkiem wina musującego, a wieczorem spacery… ech.. Prawda jednak jest taka, że trafiłem tam by fotografować ślub, a nie zwiedzać, szczególnie że ślub ten również zapowiadał się bosko, zapraszam więc do oglądania! 

 

Złotopolska Dolina to jedno z najpieprzniejszych miejsc na wesele. Miejsce to prezentuje o każdej porze roku! Oto reportaż ze ślubu Karoliny i Kacpra… i jak wam się podoba to miejsce? :)