Kto nie kupił jeszcze aktualnego wydania Bravo Girl? Oh naughty naughty fans! My wykupiliśmy cały nakład w pobliskim Tesko i wysłaliśmy rodzicom, babciom i wszystkim ciotkom. I nie to, żebyśmy nagle wpadli w nostalgię za utraconą młodością, po prostu jest tam nasze malutkie logo. Maciupkie naprawdę ale co z tego. Jesteśmy w prasie? Jesteśmy! ;D I cała sesja nasza wykonana na zlecenie wydawnictwa Pruszyński i S-ka. Występowaliśmy jako nagroda w konkursie dla mam i córek a właściwie dla jednej (ale za to jakiej!) mamy i jednej (prześlicznej) córki. A to już Ania i Sara- najfajniejsze dziewczyny na ziemi. Taki trochę rodzinny dreamteam. A w ogóle to dzień był jak malina, oranżada zimna i trawa zielona, niech tak nam będzie codziennie. Kissy dla Was kochane!