Mamy razem z Piotrkiem bardzo dobrą karmę. Tak kolektywnie bo ja trochę i Piotrek trochę;)  Nigdy nam nie pada, panny młode są zawsze śliczne a chłopaki w garniakach – same kocury;) Roswadowski nas za to nienawidzi bo on by chciał mieć wszystko najfajniejsze i Pauliny i Tomka też nam pozazdrościł. Skończy więc pewno wcielony w karalucha a my tymczasem będziemy kontynuować swoje radosne reportaże;) Będzie jak zawsze: skacząca z kanap i dyndająca z żyrandola Ania oraz spokojny, cichy i przyczajony Piotr. Zobaczcie co potrafi zrobić dwuosobowy Chuck Norris fotografii;D

Zdjęcia: Ania Bieluń i Piotr Sawczyk