Ze ślubu Pauliny i Mateusza Borys przywiózł kilka kart pełnych zdjęć oraz nowy pomysł na życie. Zarządził przebranżowienie. Będziemy bloggerką. We dwoje- jedną, żeby (eufemistycznie rzecz ujmując) ruszyć z impetem. Przez cały poniedziałek zapewniał mnie, że wystarczy nam odpalić Instaprofil i zacząć tam wrzucać zdjęcia z pracy. Selfie ze śliczną Pauliną, selfie z przystojnym Mateuszem, selfie z ich stylowym, czerwonym Alfa Romeo,  selfie z drinkiem na sopockiej plaży, supersłodkie selfie ze Zbyszkiem (mopsem młodych). Zamieciemy polski rynek blogowy. Będziemy chadzać czerwonymi dywanami na premierach nowych kolekcji bielizny i testować niezliczoną ilość kosmetyków. Nikt nie oprze się bloggerce, która wiedzie takie życie. Jesteśmy ustawieni. A poza wszystkim- jesteśmy totalnymi szczęściarzami. Dziękujemy Paulinie i Mateuszowi- za cudowny weekend i świeżą energię w Borysie. I Michałowi z www.slubne.kryjak.pl za to, że znów pilnował Borysa coby nie zepsuł materiału i wrócił do domu jak trzeba;)) Kissy!