Fotografia Ślubna

Uwielbiam te miłosne historie. O setkach kilometrów które ktoś przejechał żeby pocałować swoją dziewczynę na dobranoc, awanturach o niezakręconą tubkę pasty do zębów, o miłościach z rozsądku, z szaleństwa, z zaskoczenia. Bo każda para jest inna. Każda mówi własnym językiem opowiadając własną, niepowtarzalną historię. Złożoną z drobnych gestów, słów i znaków. Ze spojrzeń które tylko dla nich są zrozumiałe a które można uchwycić tylko na zdjęciach. Moim zadaniem jest zachować czujność i złapać w piksele niepowtarzalność miłości. To nie może się znudzić, to jak poznawanie świata wciąż od nowa. Chcę fotografować zakochanych…Pstrykam więc ślubnie, rodzinnie, komercyjnie i niekomercyjnie, w kolorze i w czarno-bieli. Zawsze z miłością.

Mamy gdzieś w domu karteczkę z napisem, że „Miłość to jest niebezpieczna rzecz”:) Szalona taka, z płomieniem- wiadomo:) I mamy na ten temat kilka fotek, Sylwię i Grzesia mamy i nawet wspomnienie jak to Roswadowski z Sylwią i Grzesiem też hasał i to były czasy naprawdę gorące! Tak to było! Enjoy!

Rozwiązanie konkursu

2013.04.03
kategorie: Bez kategorii
tagi:

Zdyszani i spóźnieni ale uff, ogłaszamy wyniki konkursu! Przez to wszystko musieliśmy przekupić Lola czekoladą przed śniadaniem a i tak się wiercił jak szalony i ledwo ledwo udało się go uwiecznić, sekundę potem pruł już z wynikiem i zabunkrował się z nim pod kołdrą. Ale złapaliśmy, jest więc gratulujemy strasznie Oli Konopce! Najpierw Lolo ciągnął karteczki,  potem myśmy spośród nich wybierali i w ogóle było mega zamieszanie no i będzie sesja partnerska. Ola mamy nadzieję, że twój ukochany wie o konkursie i też ma ochotę na sesję bo inaczej będziemy musieli przekupywać słodyczami (jak Lola) albo wołać kolegów z dzielni do motywowania;D Albo obiecać najmiłośniejsze zdjęcia ever. Może się skusi, co? Kissy!

PS: Dziękujemy też wszystkim pozostałym uczestnikom naszej małej zabawy, fajnie nam było z Wami i obiecujemy, że jeszcze coś wydziubiemy za jakiś czas!

 

No to mili Państwo, ten tego.. Ciągniemy do ciepła resztką sił już naprawdę i trzeba szybko coś robić bo inaczej nas przedwiośnie położy na płasko. Troszkę więc sobie pomagamy siedząc nad morzem a trochę grzejemy nogi przy kaloryferze i szukamy okazji coby zrobić coś fajnego. No i proszę, fajny, prosty konkursik z gatunku: polub, udostępnij i przygotuj się na to, że Roswadowski wożąc pary na sesje puszcza im kawałki Apteki oraz rozprawia godzinami nad trudami swojego tacierzyństwa;) A ja jestem miła i profesjonalna, więc nie ma się czego bać;P Powiedzcie znajomym i znajomym znajomych i ciotce z Kentucky też napiszcie, niech wie. 

 

Zasady więc są diabelnie proste.

1. Trzeba polubić nasz fanpage pod adresem www.facebook.com/pinkcloudsphotography

2. Udostępnić na swojej tablicy plakat konkursu 

3. W komentarzu pod postem napisać jaką sesję byście chcieli. Rodzinną, partnerską, narzeczeńską, ślubną, portretową, buduarową?

 

Z osób które spełnią wszystkie powyższe warunki wybierzemy wygranego, dodatkowo jak ktoś nam się wyjątkowo spodoba to możliwe że wybierzemy jeszcze jednego wygranego

 

Prościej chyba się już nie da, to co chcecie być sfotografowani przez nas? :)

 

Kilka zasad:

Biorąc udział w konkursie wygrani wyrażają zgodę na publikację ich wizerunku na stronie www.pinkclouds.pl

 

Konkurs trwa do 1 kwietnia 2013 roku. 2 kwietnia na stronie www.pinkclouds.pl pojawi się imię i nazwisko laureata.

 

Sesję wykonujemy w okolicach do 100 kilometrów od Warszawy. O inne miejsca należy dopytać się indywidualnie.

 

W ramach wygranej otrzymujecie od nas 5 godzin realizacji sesji w ustalonym wcześniej terminie i 30 w pełni obrobionych zdjęc na płycie DVD. :)

 

Sesję należy zrealizować do 31 sierpnia 2013 roku. Po tym czasie sesja przepada.

 

Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym, loterią promocyjną, grą której wynik zależy od przypadku, ani żadną inną formą przewidzianą w ustawie z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27, z późn. zm.)

 

 

Mikrosesja rodzinna/dziecięca

2012.10.10
kategorie: Bez kategorii
tagi:
I znów się robi zimno i ciemno i w ogóle trzeba coś ze sobą zrobić żeby się nie pogrążyć w niedobrych humorach. Ja się wzięłam za gotowanie i do wszystkiego sypię cynamon bo to mi się jakoś jesiennie kojarzy i jakoś mi nawet z tym lepiej, z tymi tartami śliwkowymi z cynamonem i kompotami i zapiekankami. Młody z uwagi na wiek i nieświadomość okrucieństwa świata jest chwilowo wyłączony z jesiennej fazy więc bryka jakby nigdy nic. Ale Roswadowski jakoś zmarkotniał trzeba mu szybko znaleźć zajęcie bo nam się zmarnuje chłopak. Ustalilismy więc co następuje: dużo roboty nam trzeba z miłymi ludźmi i w miłych miejscach. Serwujemy więc zimowe mikrosesje: 2 godziny focenia z dojazdem na terenie Warszawy, 10 pięknie obrobionych i zgranych na płytkę zdjęć. Idealne na małą pamiątkę, świetne na sympatyczny prezent zdjęcia z dziećmi, babcią, mężem, przyjaciółmi a jak ktoś ma fajnego psa to może być i z psem. W cenie wyjątkowo dobrej bo aż całe 250zł. Dzwonicie do nas, zapraszacie do domu lub parku,  Roswadowski pakuje graty i przyjeżdża pięknie robić zdjęcia.
 
Uwaga: W przypadku sesji domowych i kawiarnianych upraszam nie wystawiać przed Borysem talerzy z ciastkami. Jest na diecie, chodzi na siłownię i ma małą szansę wylaszczyć się na następny sezon.Więc please- Don’t feed Boris! ;P