| Fotografia ślubna | Zdjęcia ślubne | Fotograf ślubny |

Uwielbiam te miłosne historie. O setkach kilometrów które ktoś przejechał żeby pocałować swoją dziewczynę na dobranoc, awanturach o niezakręconą tubkę pasty do zębów, o miłościach z rozsądku, z szaleństwa, z zaskoczenia. Bo każda para jest inna. Każda mówi własnym językiem opowiadając własną, niepowtarzalną historię. Złożoną z drobnych gestów, słów i znaków. Ze spojrzeń które tylko dla nich są zrozumiałe a które można uchwycić tylko na zdjęciach. Moim zadaniem jest zachować czujność. To nie może się znudzić, to jak poznawanie świata wciąż od nowa. Chcę fotografować zakochanych…Pstrykam więc ślubnie, rodzinnie, komercyjnie i niekomercyjnie, w kolorze i w czarno-bieli. Zawsze z miłością.

Fotografia ślubna | Sierpniowe śluby są skazane na gorącą atmosferę, słoneczne dni nieraz, nam fotografom ślubnym, dają w kość ale jeżeli trafi się na ślub plenerowy w zacienionym miejscu to ceremonia taka może być niezwykłym przeżyciem. Możecie się o tym przekonać oglądając najnowszy ślub realizowany przeze mnie.

 

Fotografia ślubna | Brzoskwinia Ogród to niezwykłe miejsce położone tuż pod Krakowem. Ekspresowy 20 minutowy dojazd z centrum miasta czyni to miejsce fantastycznym na przyjemny ślub w plenerze. Sama przestrzeń jest idealna dla tych, którzy szukają pięknego zielonego zakątka. W ogrodowej scenerii z daleka od zgiełku miasta można zapomnieć na chwilę o troskach i zająć się weselną zabawą. Gospodarze zadbali o rozległą strefę chilloutu, w której można znaleźć mnóstwo leżaków oraz miniaturowe piłkarzyki. Jest to idealna przestrzeń aby rozłożyć się z drinkiem i odpocząć po czasie spędzonym na parkiecie. Cały teren weselny otoczony jest labiryntem żywych roślin, w którym naprawdę można się zgubić – nic tylko brać tu ślub w stylu „slow wedding”. Cieszyłem się strasznie, że Marta i Daniel wybrali takie miejsce na ślub, a zaczęło się niepozornie.

 

„(…) biorę ślub w plenerze, w jednym z podkrakowskich ogrodów. Czy jest cień szansy, że udokumentuję Pan nasz dzień:)?
Pozdrawiam serdecznie.”

Kraków.. z roku na rok dawna stolica Polski przyciąga mnie coraz mocniej. Wąskie ulice wypełnione historią, piękne kamienice i mnóstwo fantastycznych restauracji, powoduje, że kierunek ten wybieram coraz częściej na miejsce swojej pracy. Tym bardziej się ucieszyłem, gdy Małgosia i Adam do mnie zadzwonili. Chcieli mnie zaprosić na swój czerwcowy ślub w roli fotografa. Jak mogłem się nie zgodzić! Już przy pierwszym spotkaniu ich polubiłem. Adam zawsze uśmiechnięty, wesoły i bardzo rzeczowy przytulał Gosię przez całe spotkanie. Ustaliliśmy najważniejsze szczegóły i już wszystko było jasne.


W życiu ważne są historie ludzi i wspomnienia. To one często nami kierują, przypominają o losach rodziny.
Gdy jadę na ślub, zawsze w tym co robię staram się dostrzec coś więcej niż tylko zdjęcia. Za tym wszystkim nie stoją jedynie ludzie, ale wyżej wspomniane historie.
Będąc świadkiem takich chwil, czuje się bliskość z członkami rodziny. To w końcu oni wypełniają te najważniejsze momenty w życiu państwa młodych.
Denan i Kamil wychowali się na dwóch końcach świata. Ona w Chinach, on w Kanadzie, mimo tego trafili na siebie i złożyli przysięgę małżeńską w Polsce. Goście pomimo różnych kultur i przyzwyczajeń, spotkali się w pałacu Goetza by wspólnie świętować radość z nowego etapu życia ich przyjaciół : Denan i Kamila.
Jako fotograf chcę pokazać ich najnowszą historię.
Pełną zabawy, spontaniczności, ale przede wszystkim pewności ze szczęścia bycia razem.
Enjoy.