Miłość bo miłości nigdy dość. Uwielbiam te historie o setkach kilometrów które ktoś przejechał żeby pocałować swoją dziewczynę na dobranoc, awanturach o niezakręconą tubkę pasty do zębów, o miłościach z szaleństwa czy z zaskoczenia. Każda para jest inna, każda mówi swoim językiem opowiadając własną, niepowtarzalną historię. Złożoną z drobnych gestów, słów i znaków. Ze spojrzeń które tylko dla nich są zrozumiałe a które można uchwycić tylko na zdjęciach. To nie może się znudzić, to jak poznawanie świata wciąż od nowa.

ZAMKNIJ